ŁUKASZ RUSAKIEWICZ - PODKUWACZ KONI

no hoof - no horse

O mnie słów kilka...


 Witam serdecznie na mojej stronie !

    Nazywam się Łukasz Rusakiewicz i jestem zawodowym podkuwaczem koni. Moją przygodę z jeździectwem zacząłem w wieku 12 lat, w szkółce Bogumiła Kaszowicza w Sopocie. Po czterech latach, jak już w miarę trzymałem się w siodle, za namową trenera Grzegorza Wróblewskiego postanowiłem spróbować swych sił w stajni wyścigowej - wciągnęło mnie na amen.

    Następne lata spędziłem, najpierw jako jeździec-amator później już pracując jako jeździec treningowy w wielu różnych stajniach wyścigowych. W Polsce miałem zaszczyt szlifować umiejętności u niezrównanego trenera G.W. Wróblewskiego i najlepszego polskiego dżokeja przeszkodowego, mojego przyjaciela -  Zdzisława Licy. Pracowałem w stajniach w Sopocie, na Służewcu oraz na Partynicach. Przez kilka miesięcy byłem w Szwecji, u tr. Huberta Dorii, mialem też przyjemność poznać osobiście Pana Romana Krzyżanowskiego, ówczesnego dyrektora SK Jaroszówka, gdzie przygotowywałem dwulatki do aukcji "breeze up sale".

    W 2002 roku zdałem egzamin przed komisją Polskiego Klubu Wyścigów Konnych i zdobyłem licencję na trenowanie koni wyścigowych i dosiadanie koni w wyścigach.

    W tym samym roku wyjechałem do Włoch, razem z końmi trenera Wróblewskiego, które wówczas podbijały tor w Merano. I zostałem tam kolejne osiem lat, pracując przez większą część czasu w czołowej stajni przeszkodowej Favero Ostacoli.

    To właśnie tam zainteresowałem się podkuwaniem koni, często mając okazję podpatrywać i pomagać prawdziwym fachowcom w ich pracy. W 2011 roku ukończyłem kurs dla kowali-podkuwaczy koni, organizowany przez mistrza Józefa Antczaka w Kadynach i po pozytywnie zdanym egzaminie przed komisją Warmińsko-Mazurskiej Izby Rzemiosła, uzyskałem dyplom czeladnika w zawodzie podkuwacz koni.

    W tym samym roku postanowiliśmy wraz z żoną i synkiem wrócić do kraju i zmierzyć się wspólnie z polską rzeczywistością... 
monitoring pozycji
Strony www dla firm - szybko i za darmo!